Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...::Martyna kontra Sabrina::...


...::Martyna kontra Sabrina::...

Cos odemnie :****

No teraz to żądzimy tu razem z Martyną .... znaczy bo ona mieszka w Berlinie .....A ja w Magdeburgu ( jest troszke odległosci ) :D wiec porozumiewamy sie narazie tylko przez gadu .... lub przez skype ..... 18 lipca Martyna przyjedzie do mnie ..... Bedzie tylko na tydzien lecz wtedy razem poprzypominamy sobie historie z chłopakami :-).... Wiec narazie notka bedzie od Pauliny (czyli od założyciela bloga ) i bedzie troszke dłuższa od dwoch poprzednich ..... podrawiam .... :*****


Zaczynam .....

**************************************************************

Chłopaki zostali do wieczora...Przez cały czas siedzielismy , smialismy sie , niekiedy cos przekąsilismy . I tak nastał wieczór . Oczywiscie siedzielismy w 5 osób : Tom , Bill ,Ja , Martyna , Sabrina( to ta dziewczyna co zabujała sie w Billu lecz bez wzajemnosci ).
Ej nudzi mi sie .... - powiedziała Martyna przytulona do Billa
To wyjdz ... - powiedziała Sabrina .-Jestes tu tylko bo jest tu Bill i w kazdej chwili mozesz sobie nas zostawic .... - dokonczyła zdanie i pusciła zalotne oczko do Billa
E laska ... nie pozwalaj sobie - powiedziałam .-Jak narazie jestes w mojej chacie i sie tu nie żądz bo wylecisz stąd z prędkością światła albo i szybciej .... - dokończyłam z lekką nutą oburzenia ( boze jakie słowa :P )-Ide do kuchni przyniesc wam cos ??
No mi cole -powiedział Bill
Mi tez - Martyna
No i mi - Tom a Sabrina sie nie odzywała
A tobie ?? przyniesc cos ?? - zapytałam
No cole .... - powiedziała
Ok .... To ktos musi mi pomoc bo sama nie dam rady .... - moje spojrzenie powedrowało na Toma
No dobra juz ide - wsatlismy i udalismy sie do kuchni ...
Tom wes wyjmij cole . Jest w lodówse - jak powiedziałam tak zrobił a ja w tym czasie wyjełam szklanki . Nalewałam i w najmniej oczekiwanym momencie Tom zapytał :
Paulina pomyslałas juz ?? - zapytała niesmiale
Nad czym ??
No nad tym co dzis rano sie ciebie pytałem . Prosze odpowiedz . To dla mnie bardzo wazne... - stanął przedemną i popatrzył mi w oczy ...
Tom ... ja .... - nie zdążyłam dokończyc a tam trach .. bum . Razem z Tomem zucilismy sobie jedno spojreznie i pobieglismy na gore zostawiając napój . Wchodzimy a tam Martyna sie bije z Sabriną
Co jest - zapytałam Billa
Pokłuciły sie o mnie - poweidział i zaczął odciągac Martyna ktora lezała na Sabrinie i ją tłukła.
Bill zostaw ją - z ja zaczełam odciągac Billa
Toz one sie pozabijają - powiedział i podszedł do nich ja tylko złapałam go za reke i odciągnełam od pobojowiska
Ty suko jezeli nie zostawisz Billa to cie zabije rozumiesz nie daojobie lesny ?? - krzykneła Martyna do Sabriny
Mam cie w dupie . To ty go zostaw ... On jeste mój - pwiedziała Sabrina i sprzedała mojej sis liscia .A ona sie chyba ostro wkurzyła . Podstawiła jej kose . Sabrina sie wywrociła a Martyna kopała ją z całes siły w brzuch . Do akcji wkroczyłam Ja .
Dobra juz koniec dziewczyny wyjasniłyscie sobie pare spraw a teraz SABRINA WYNOCHA Z MOJEGO DOMU - wykrzyknełam kładąc nasick na kilka ostatnich słów
A wiecie co mam was juz wszytskich gdzies . A ty Bill i tak bedziesz mój - powiedziała do Billa podeszła do niego i go pocałowała
Jezu znowu sie prosi o wpierdol - Martyna po wypowiedzeniu tych słów odciągneła Sabrine od Billa i sprzedała jej luta w morde .
Won . Licze o pieciu . Raz !! Dwa !! Trzy !! Cztery !!
Jeszcze sie z wami policze - powiedziała i znikła za framugą brązowych drzwi .
Zobaczymy - powiedziała Martyna
Dobra jak jzu wszytsko wrociło do normy to co porobimy ?? - zapytał Tom
E ja to ide spac bo jestem zmeczona - Martyna chwyciła Billa za reke i pociągneła na góre do swojego pokoju .
To ja spadam na chate . Zobaczymy sie jutro . Powiedz Billowi zeby wracał juz na chate . Czesc - powiedział Tom i lekko musnął mnie w policzek .
Dobranoc - powiedziałam a Tom znikł za drzwiami . Przez chwile siedziałam na kanapie w osłupieniu przyglądając sie blizej nie okreslonemu punktowi .Myslałam ( :O ). Sama juz nie pamietam o czym . Z rozyslan wyrwał mnie głos nad moim uszkiem
Dobranoc - to był Bill
Dobranoc - powiedziałam . Bill lekko sie usmiechną i nzikł a ja po jedo wyjsciu dopiero odwzajemniłam gest . Położyłam sie na kanapie i zasnełam po dniu pełnym przygód .


Jeżeli chcecie wiedziec co wydaży sie w nastepnym wzariowanym dniu dwoch sióstr czytajcie nastepny odcinek .





Ja i Martyna :**** Ja w białym a Martyna w czarnym




JA :****




Martyna z majteczkach w kóleczka a ja z telefonem :****





Martyna :****




Ja :***




Martyna :****



Ja :***



Umarłam :* 8/07/2007 13:59:31 [Powrót] Komentuj





K s i ę g a

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi


Było tu 3675 osób


A r c h i w u m

2007
VIII
VII
VI



L i n k i




U l u b i e n i







O m n i e


Dodaj do Ulubionych





Powered by blogi
aliasy www & piksele